AI wymaga kontroli w organizacjach
To nie sztuczna inteligencja „zwalnia” ekspertów przyłapanych na niekontrolowanym użyciu AI. Odpowiedzialność za sposób korzystania z narzędzia spoczywa na człowieku.
Sztuczna inteligencja wyróżnia się tym, że jest jedynym wynalazkiem w historii, w którym technologia uczy się w sposób kolektywny, co dotychczas było unikalną cechą gatunku ludzkiego – zauważa Bartosz Łopiński, inwestor, założyciel i prezes zarządu Billennium SA. Co to oznacza w praktyce? Dla przykładu, żeby lekarz zdobył poziom ekspercki, musi poświęcić kilkadziesiąt lat pracy i przeanalizować tysiące przypadków pacjentów, a swoim doświadczeniem nie podzieli się w sposób automatyczny. AI gromadzi doświadczenia centralnie, dzięki czemu może uczyć się zbiorowo i błyskawicznie przewyższyć możliwości pojedynczego człowieka. To rodzi zaś pokusy i wyzwania związane z odpowiedzialnym stosowaniem sztucznej inteligencji przez człowieka. Rzeczywistość mnoży przypadki, w których pokusa pójścia na skróty okazała się zbyt silna.
Kordon bezpieczeństwa
Jednym z wyzwań związanych ze stosowaniem sztucznej inteligencji jest Shadow AI. Jak tłumaczy Łopiński, to zjawisko, które sprowadza się do tego, że pracownicy na własną rękę wykorzystują powszechnie dostępne modele AI do wsparcia w codziennych zadaniach. To rodzi zaś ogromne ryzyko,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
