Najlepsza partia
Najlepsza partia
"O, Boże, daj męża!" - wzdychały ongiś panny w wieku stosownym do takich wzdychań. A niekiedy i starsze, jeśli opatrzność działała nazbyt opieszale.
Do dyspozycji współczesnej dziewicy oddano takie "mężo-wyszukiwawcze" środki techniczne, że opatrzność zdaje się mieć coraz mniejsze szanse. Trzeba wszelako uważać, gdyż oferty matrymonialne w sieci przemieszane są z towarzyskimi. Pomyłka może doprowadzić do czasem zabawnych, ale częściej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)