Bez dalszego ciągu
Bez dalszego ciągu
STEFAN BRATKOWSKI
Mój sceptycyzm wobec okrągłych dat nie bierze się z przekory. Trochę w historii sam robiłem, pół życia grzebałem się w historii zaprzeszłej i wiem, że czas historyczny nie pilnuje się kalendarza. Wiek XVIII, wiek "francuski", zaczął się koło 1680 r., za panowania Ludwika XIV, trwał do Kongresu Wiedeńskiego, do 1815 r.; wiek XIX, wiek "angielski", skończył się z pierwszą wojną światową i "twardym" pieniądzem, kiedy jego epoka jakby się wysyciła. Bywały epoki, które ze swoimi wzorcami kulturowymi rozciągały się i na parę stuleci, a czas w nich zastygał; bywały też dekady, ba, nawet lata, starczające za stulecie, kiedy czas się zagęszczał ponad odporność umysłu ludzkiego, niszcząc dorobek wielu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)