Bojaźń roku 2000
Bojaźń roku 2000
MACIEJ ROSALAK
Tysiąc lat temu ludzie oczekiwali końca świata, powtórnego nadejścia Chrystusa i Sądu Ostatecznego. Jedni porzucali dobra doczesne, szukając ratunku w ascezie i pokucie, drudzy - przeciwnie - trwonili majątki, usiłując użyć jak najwięcej. Dalszy rozwój wypadków wykazał, że obydwie postawy były niezbyt roztropne. Po prostu nic nadprzyrodzonego się nie wydarzyło, tylko daty roczne zaczęto układać z czterech, nie zaś z trzech cyfr, a jedynka zastąpiła dziewiątkę na początku liczby.
Ówczesna...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)