Zły dzień dla Europy
Zły dzień dla Europy
Pierwsze wybory do parlamentu poszerzonej Unii miały być świętem demokracji i zjednoczenia kontynentu. Stały się zapowiedzią ogromnych trudności, jakie będzie napotykała Wspólnota, próbując funkcjonować w gronie 25 państw.
- To najgorsze wybory do europarlamentu w jego historii - mówi odchodzący przewodniczący strasburskiego zgromadzenia Pat Cox. Choć niemal we wszystkich państwach wyborcy kierowali się sprawami krajowymi, z powodu wyników głosowania ucierpi cała Unia.
Najbardziej niepokojąca jest być może spektakularna porażka ekip sprawujących władzę w Niemczech i Francji. Prawica w Paryżu i lewica w Niemczech próbowały w mniej lub bardziej konsekwentny sposób ożywić gospodarkę, ograniczając przywileje państwa socjalnego i zachęcając obywateli do podejmowania inicjatyw. SPD Gerharda Schr?dera została za to ukarana bezprecedensowo niskim w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)