Prognozy NBP nie były złe, gorzej z komunikacją
Prognozy NBP nie były złe, gorzej z komunikacją
Prognozy NBP
ANDRZEJ S. BRATKOWSKI
Tytuł artykułu Bogusława Grabowskiego "Fatalne skutki błędnych prognoz" ("Rzeczpospolita nr 142), a także niektóre zawarte w nim stwierdzenia mogły sprawiać wrażenie, że niebezpiecznie obecnie wysoka inflacja to następstwo złej jakości prognoz NBP. Jako osoba nadzorująca w czasie, do którego odnosi się Grabowski, pion analityczno-badawczy NBP czuję się w obowiązku zabrać głos w tej sprawie.
Chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę, że odchylenia prognoz makroekonomicznych od rzeczywistości zjawiskiem powszechnym. Modele ekonometryczne mają swoje ograniczenia. Zawsze opierają się na ekstrapolacji relacji obserwowanych w przeszłości i nigdy nie uwzględniają wszystkich czynników, które mogą potencjalnie wpłynąć na prognozowane wielkości. To decyduje, że prognozy makroekonomiczne cechuje duża niepewność - dlatego także decyzje polityki makroekonomicznej podejmowane są w warunkach niepewności. W przypadku gospodarki doświadczającej szybkich zmian strukturalnych niepewność ta jest odpowiednio wyższa. Na niepewność ma także wpływ tempo wzrostu i "odległość" od stanu równowagi. W gospodarce szybko rozwijającej się, lecz mającej wysoki deficyt budżetowy lub bilansu płatniczego, albo wysoką inflację, zmiany są bardziej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)