Wokalista, który jest Sinatrą i raperem jednocześnie
Ben Drewest bywa niewinnym uwodzicielem i ulicznym watażką – w każdej piosence kimś innym
Charakterystyczny londyński akcent i recytacje do szybkich bitów zachęcają, by przedstawiać go jako twórcę brytyjskiej sceny grime – podziemnej mutacji hip-hopu. Ale Drewest, występujący jako Plan B, na płycie „The Defamation of Strickland Banks” tylko ociera się o ten świat. Hiphopowe elementy składa z popowymi, rockowymi i soulowymi. W efekcie jest jednocześnie Sinatrą i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
