Haskie przesłanie dla Serbów: nie warto chodzić do sądu
Serbskie elity, przezwyciężając urazy i sentymenty, przyjęły w sprawie Kosowa retorykę legalizmu. Na razie wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle
Serbia, do niedawna obarczana winą za bez mała całość konfliktu bałkańskiego, demonstruje chęć dialogu z sąsiadami i rozstrzygania kwestii spornych drogą pokojową. Bywa w tym osamotniona. Na północy półwyspu dwie stawiane za wzór reszcie regionu republiki, Słowenia i Chorwacja, spierają się o przebieg korytarza morskiego, na południu Macedonia tkwi w klinczu, tocząc z Grecją niekończący się spór o nazwę kraju, a Bośnia powoli pruje się wzdłuż szwów etnicznych.
Tymczasem tylko w ciągu ostatniego miesiąca prezydent Serbii Boris Tadić złożył kolejny hołd bośniackim ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)