Chiny: aborcje w ósmym miesiącu
Komunistyczne władze brutalnie egzekwują politykę jednego dziecka
Dwunastu urzędników z Komisji Planowania Rodziny wtargnęło do domu Luo Yanquan i jego żony Xiao Aiying. Kobieta była miesiąc przed porodem.
– Trzymali jej ręce za plecami i kopali w brzuch – relacjonował później Luo. Potem płaczącą kobietę zabrali do kliniki, gdzie podali jej środek wywołujący poronienie.
Wszystko dlatego, że małżeństwo ma już jedno dziecko.
– Nasza córeczka cieszyła się, że będzie miała...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)