Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Choć z czipem, to bez pana

09 czerwca 2011 | Życie Warszawy | Janina Blikowska Natalia Bet

Co z tego, że zwierzęta są znakowane, skoro tych numerów nie ma w rejestrach – narzekają właściciele. Do schronisk trafia coraz więcej psów z czipami, których nie można odczytać.

Jamnik pani Anny zaginął w marcu. – Pobiegł za ptakami i tyle go widziałam – opowiada kobieta. Wierzyła, że szybko odnajdzie pupila, bo jej pies został zaczipowany w prywatnej klinice już kilka miesięcy wcześniej. Jednak zanim właścicielce udało się odnaleźć jamnika, minęło kilka tygodni. – Schronisko nie trafiło na rejestr, w który wpisano mojego psa – opowiada kobieta.

Zaczipowanych psów, których nie można znaleźć w bazach, jest więcej. Co tydzień ekopatrol straży miejskiej wyłapuje 40 – 50 psów bez opieki. – Bardzo często takie zwierzę ma czipa, ale nie możemy odnaleźć w rejestrach właściciela – przyznaje Piotr Mostowski, szef ekopatrolu straży miejskiej.

Bezpańskie zwierzaki...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8949

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij