Jestem premierem rządu kamikadze
Premier Ukrainy dla „Rz" - Inwazja na Krym zjednoczyła wszystkich. Nawet nowe władze z poprzednimi.
Prezydent Putin mówi, że w Kijowie panuje terror. Odczuwa pan atmosferę terroru?
Arsenij Jaceniuk: Jestem rozczarowany wypowiedziami prezydenta sąsiedniego państwa, ponieważ taki styl dialogu jest niedopuszczalny i do niczego nie prowadzi.
Ukraina i Rosja muszą budować swoje stosunki na nowych zasadach. Rosja powinna zrozumieć, że jest to w interesie obu państw. Ukraina w tych relacjach będzie prezentować się jako część Unii Europejskiej.
Co do terroru, to jest w tym trochę prawdy. Tyle że ów terror widać na terenie Autonomicznej Republiki Krymu. Terror ten jest związany z obecnością tam rosyjskich żołnierzy i faktyczną agresją Rosji na Ukrainę. Jeżeli mówimy o pozostałej części kraju, to z każdym dniem sytuacja staje się coraz bardziej stabilna.
Czy ekstremiści, terroryści i nacjonaliści, o których ciągle mówi Moskwa, stanowią zagrożenie dla Ukrainy?
Trzeba obalać mity. Na Ukrainie nie ma ani faszyzmu, ani ksenofobii, ani terrorystów. Nie ma u nas żadnej z rzeczy, o których mówi rosyjska telewizja. Trzeba mówić prawdę. Mój rząd został powołany zgodnie z konstytucją. Reprezentuje interesy całej Ukrainy, wszystkich grup etnicznych. Ten rząd walczy o jedność naszego kraju.
Jak pan widzi...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
