To wciąż jeszcze tylko ostrzeżenia, a nie sankcje
Można na dzisiejsze deklaracje Unii Europejskiej i USA w sprawie Rosji spojrzeć pesymistycznie – sankcje są marne, nie obejmują nikogo z najwyższych kręgów decyzyjnych w Moskwie i nie odbiją się na rosyjskiej gospodarce. UE nie zdecydowała się ukarać, choćby symbolicznie, ani prezydenta Władimira Putina, ani premiera Dmitrija Miedwiediewa, ani szefa dyplomacji Siergieja Ławrowa, który...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)