Zachodni menedżer na cenzurowanym
W Rosji zagraniczne firmy obawiają się, że sankcje odbiją się na pracujących tam cudzoziemcach.
Anita Błaszczak
Gdy zachodni menedżer zatrudniony w zarządzie jednej z dużych rosyjskich spółek wydobywczych w połowie stycznia wracał po urlopie wraz z rodziną do Rosji, został zatrzymany na moskiewskim lotnisku. Okazało się, że powodem zatrzymania były mandaty na łączną kwotę tysiąca dolarów, które „zarobił" kierowca jego służbowego auta.
Rodzinie pozwolono na wjazd, ale menedżer spędził kilkanaście godzin na lotnisku, zanim został deportowany. Na szczęście na krótko, bo dzięki interwencji rosyjskiego pracodawcy z powrotem dostał służbową wizę.
Deportacja za mandat
Ten i kilka innych podobnych przypadków opisuje agencja Bloomberga, zwracając uwagę na obawy zagranicznych firm działających w Rosji i pracujących...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
