Nieśmiała listonoszka i wiejski casanowa z Estonii
„Kertu. Miłość jest ślepa” to intrygująca opowieść o wielkim uczuciu, jakie wybuchło w wiejskim pejzażu.
Kina z tego niewielkiego kraju właściwie nie znamy. Wystarczy palców jednej ręki, by policzyć filmy z Estonii obecne w Polsce przez ostatnie sześć dekad. To się jednak zmienia. Niedawno oglądaliśmy, zrealizowane wspólnie z Gruzją, doskonałe „Mandarynki" Zazy Urushadzego, od dziś jest w naszych kinach ciekawy melodramat społeczny „Kertu. Miłość jest ślepa" Ilmara Raaga.
Mało kto wie, że pierwszy estoński film fabularny („Polowanie na niedźwiedzia w Pamumaa") powstał już w 1914 r., a do czasu radzieckiej agresji w 1940 r. działało tam...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
