Tania jak woda mineralna
Producenci płacą grosze za wodę. Gminy żądają podwyżek, resort środowiska odmawia.
Uzdrowiska to zagłębia wody leczniczej i mineralnej. Wydawać by się mogło, że z tego tytułu gminy powinny czerpać wysokie dochody. Nic bardziej mylnego. Z danych 40 polskich uzdrowisk wynika, że w ciągu trzech lat (2011–2014) z tytułu opłat eksploatacyjnych (nie tylko za wody, ale wszelkie kopaliny, jak borowina, solanki, kamień) otrzymały w sumie... 3,1 mln zł.
– Te wpływy są niższe niż wpływy z opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu – podkreśla Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, burmistrz małopolskiej Muszyny, na której terenie produkuje się popularną Muszyniankę. – Produkcja wody, soków, napojów przynosi korzyści tylko producentom.
Opłata za korzystanie ze środowiska przy poborze wód do produkcji żywności i w przemyśle farmaceutycznym to 0,097 zł za metr sześcienny. Gminy chcą stawki co najmniej 7 zł za wodę do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
