Dziwny most. Dzieli, a nie łączy
Słowacy zbudowali go na granicy z Polską i postawili zakaz wjazdu dla polskich tirów.
Pod koniec września z pompą otwarto most, który połączył Piwniczną-Zdrój ze słowackim Mniszkiem nad Popradem. Choć ma trzy pasy i mogą nim jeździć nawet tiry do 40 ton, nie mogą tego robić. Na drodze dojazdowej na Słowacji w Starej Lubowni, która prowadzi do mostu w Mniszku, postawiono bowiem znaki zakazu dla aut powyżej 7,5 tony. Odcinek z zakazem dla tirów liczy tylko 17 km.
– Żeby zawieźć towar z Nowego Sącza do Popradu, musimy nadrabiać aż 400 km. To chore – piekli się Krzysztof Nawalany, właściciel lokalnej firmy transportowej.
Słowacka drogówka łapie polskich kierowców, którzy chcą skrócić sobie drogę, i wlepia im mandaty po tysiąc euro. Drogę zamknięto dla firm transportowych.
– Bardzo zabiegały o nią lokalne społeczności, które łączą z nim nadzieję na zwiększenie ruchu turystycznego i rozwój – przyznaje Iwona Mikrut, rzeczniczka...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
