Dobre chęci nie wystarczą
Tuż po wypadku szefowej rządu przez media społecznościowe przetoczyła się fala hejtu i zwykłego chamstwa pod adresem poszkodowanej w nim Beaty Szydło. Różnej maści komentatorzy, nie znając jeszcze żadnych szczegółów tego zdarzenia, wydawali sądy, które często były przejawem zwykłej politycznej niechęci. Wydaje się, że każdy w miarę przyzwoity człowiek po takim zdarzeniu – bez względu na to, czy jest sympatykiem czy zaciekłym krytykiem rządu, PiS czy samej Beaty Szydło – powinien modlić się lub tylko trzymać kciuki za zdrowie osoby, która stoi na czele polskiego rządu.
Ale też nie można ludzkim współczuciem szantażować tych wszystkich, którzy wraz z upływem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)