Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Bloki stawiają za pożyczone pieniądze

10 kwietnia 2017 | Nieruchomości | Aneta Gawrońska
Chilli City – inwestycja w podpoznańskich Tulcach.
źródło: materiał inwestora
Chilli City – inwestycja w podpoznańskich Tulcach.

W najtrudniejszej sytuacji są młode firmy bez ugruntowanej pozycji rynkowej.

Deweloperzy mieszkaniowi, jak mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, finansują swoją działalność przede wszystkim kapitałem obcym. – Pozyskują go na trzy sposoby. To kredyty bankowe, obligacje korporacyjne, emisje akcji – wskazuje. – W mniejszym lub większym stopniu wykładają kapitał własny. Są oczywiście wyjątki. BI Polska od początku działalności w Polsce inwestycje finansuje wyłącznie własnymi pieniędzmi. Nie oznacza to oczywiście, że deweloperzy budujący na kredyt nie gwarantują bezpieczeństwa.

Historia i majątek

Jarosław Jędrzyński zwraca uwagę, że coraz więcej spółek deweloperskich sporą część zysku oddaje akcjonariuszom. – Nie akumulują kapitału na rozwój i inwestycje, ale go pożyczają głównie w bankach – wyjaśnia. – Modelowym przykładem takiej polityki inwestycyjnej jest Dom Development, który 100 proc. zysku netto corocznie wypłaca akcjonariuszom, a działalność operacyjną finansuje pieniędzmi z kredytów i obligacji. Dodaje, że w ostatnich latach ulubionym miejscem pozyskiwania kapitału przez największe spółki, głównie te notowane na GPW, jest rynek obligacji korporacyjnych Catalyst.

– Jest tu praktycznie cała czołowa deweloperka–- mówi ekspert...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10722

Wydanie: 10722

Spis treści
Zamów abonament