W Chinach czas się zatrzymał
Lata mijają, a oni wciąż walczą o tytuły. Roger Federer pokonał Rafaela Nadala 6:4, 6:3 w finale w Szanghaju.
Młodsi robią co mogą, ale świat tenisa wciąż nie zna bardziej interesującej rywalizacji. Mecz nr 38 pomiędzy Szwajcarem i Hiszpanem przyniósł jedno z bardziej błyskotliwych zwycięstw Federera. Przyjemność oglądania była taka jak dawniej, tempo niektórych wymian zawrotne. Minęła ponad dekada, a oni walczą, jakby czas się zatrzymał.
– Na początku tego roku chyba obaj nie myśleliśmy, że wszystko tak dobrze się potoczy. W każdym razie ja nie myślałem. Mogę tylko mieć nadzieję, że to jeszcze nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
