Rząd wrzuci leasingowi i firmom wsteczny bieg
Finanse | Niekorzystna komplikacja przepisów wprowadzona ze złamaniem zasad konstytucji – tak o projekcie zmiany sposobu rozliczania aut osobowych mówią przedsiębiorcy i doradcy podatkowi. Piotr skwirowski
Ponad 90 proc. firm, członków Business Centre Club, uważa, że zmiany dotyczące leasingu samochodów osobowych będą dla nich niekorzystne. Tyle samo jest zdania, że leasing przestanie być opłacalny. W ankiecie przeprowadzonej przez BCC niemal połowa firm twierdzi też, że planuje bądź rozważa rejestrację swojej floty samochodowej w kraju, gdzie skorzysta z pełnego odliczenia VAT bez konieczności prowadzenia ewidencji. Wymieniają Czechy i Niemcy.
Fiskus chce limitów
Ministerstwo Finansów chce podnieść do 150 tys. zł (obecnie 20 tys. euro) limit amortyzacji w przypadku nabycia przez firmę pojazdu. Tę zmianę przedsiębiorcy chwalą. Takim samym limitem ma jednak zostać objęty także leasing operacyjny samochodów osobowych (dziś nie ma tu limitu). Wartość rat leasingowych będzie kosztem podatkowym wyłącznie do tego limitu. Co więcej, jeśli przedsiębiorca używa auta nie tylko do celów służbowych, ale też prywatnie, do kosztów uzyskania przychodu będzie mógł zaliczyć tylko połowę kosztów z tym związanych.
Resort finansów chce, żeby nowe przepisy obowiązywały od początku 2019 r. Umowy leasingu, które obowiązują już dziś, mają być rozliczane na starych zasadach do końca 2020 r. Nawet jeśli ich termin wykracza poza tę datę. Jakby tego było mało, resort...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta