Ogień zmian
Ogień towarzyszy ludzkości od początku cywilizacji. Wydaje się boskim instrumentem stymulującym nieustanne zmiany i postęp gatunku Homo sapiens. Pożary, które zawsze budzą nasze przerażenie, bywały czasami bodźcem największych zmian, pretekstem do odbudowy i postępu.
Spalenie Świątyni Salomona w 587 r. przed Chrystusem przez wojska babilońskiego króla Nabuchodonozora II stało się czynnikiem spajającym jedność wyznawców Jahwe. Po powrocie z niewoli babilońskiej (536 r. p.n.e.) Izraelici zaczęli wznosić Drugą Świątynię Jerozolimską, która przez kolejne pół tysiąca lat przeobraziła się w jeden z cudów starożytnego świata.
Wielki pożar Rzymu w 64 r. trwał zaledwie pięć i pół dnia, ale zmienił stolicę imperium na kolejne pół tysiąca lat. Dziesięć z czternastu dzielnic spłonęło niemal doszczętnie. Wydawało się, że Wieczne Miasto właśnie kończy swoją historię. Jednak kataklizm okazał się asumptem do wielkiej odbudowy. Wystarczy prześledzić ewolucję...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
