Po mydło i powidło do parku
Czas jeszcze nigdy nie był tak cenny. Klienci nie chcą go tracić na długie, dalekie wyprawy do centrów handlowych. Do łask wracają osiedlowe sklepy. Zyskują też parki handlowe.
Klienci są bardzo kapryśni, czasem też bardzo leniwi. Chcą mieć wszystko szybko i na wyciągniecie ręki. Doskonale wiedzą to i deweloperzy biurowi, i firmy budujące galerie handlowe. W nowoczesnych biurowcach obowiązkowe są kawiarnie, bary, sklepiki, w których można kupić sok, kanapkę, owoce czy aspirynę.
W kompleksach biurowych coraz częściej powstają też...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)