Wyborczy chaos na Ukrainie
Poroszenko najprawdopodobniej odchodzi, a na jego miejsce wpycha się niepewność. Nie wiadomo, co niesie ze sobą nowy prezydent.
Walka o fotel prezydenta zdestabilizowała Ukrainę. Jednak nie stało się tak z powodu ostrej, brutalnej kampanii. Przyczyną jest prawdopodobny zwycięzca, który zaciekle nie chce ujawnić, co i jak zamierza robić w kraju. A mimo to jest faworytem wyborów.
Ewentualne zwycięstwo Wołodymyrowi Zełenskiemu zapewnią bowiem nie jego własne zalety, lecz ogromny tzw. elektorat negatywny urzędującego prezydenta. W całym kraju są znaczące grupy wyborców gotowe głosować na kogokolwiek, byle nie na Petra Poroszenkę.
Jeśli pominiemy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)