Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Historia nierychliwa, ale sprawiedliwa

20 listopada 2020 | Rzecz o historii | Krzysztof Kowalski

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Francuzi twierdzą, że to oni wynaleźli stal nierdzewną, Brytyjczycy sobie przypisują tę zasługę. Jednak ani jedni, ani drudzy nie mają racji. Spór rozstrzygnęli archeolodzy.

Rosną w miastach domy z czerwoniutkiej cegły,

domy wznosi murarz, bo w tej pracy biegły,

ale oprócz cegieł trzeba tu i stali,

bo jak nie dać stali, to się dom zawali...".

Tę piosenkę napisał w latach 50. XX wieku Jerzy Jurandot. Ale byłaby aktualna już w poprzednim stuleciu. W XIX wieku materiałem pierwszej potrzeby stała się stal, która jednak korodowała, co spędzało sen z powiek budowniczym mostów czy domów. Dlatego metalurdzy na całym świecie poszukiwali stopu stali odpornego na rdzewienie. Patenty zgłaszano we Francji (Pierre Berthier), w Anglii (Harry Brearley), oczywiście w Niemczech (Hans Goldschmidt). Szkopuł w tym, że stal nierdzewna była nieludzko droga, toteż używano jej do wyrobu sztućców, klamek i... nocników dla bogaczy. Dopiero w 1908 r. zbudowano z niej kadłub jachtu...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 11818

Wydanie: 11818

Spis treści

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament