Wieszcz pragnie krwi
Brawurowy „Wypiór” w Syrenie z Adamem Mickiewiczem jako wampirem wprost zachęca, by kolejnym spektaklem był rapowany „Pan Tadeusz”.
Na początku był powieściowy „Wypiór”, o którym autor Grzegorz Uzdański mówił w jednym z wywiadów, że w jego zamyśle jest hołdem dla Mickiewicza. Wyraził to jednak w sposób zaskakujący, bo narodowy wieszcz jako wampir wiedzie aktualnie dość nędzną egzystencję, pomieszkując w szafie w mieszkaniu usytuowanym między placem Konstytucji a Zbawiciela.
Mickiewicz zna współczesne realia: „A jaką teraz pracę znaleźć w Polsce da się,/ Gdy ktoś ma swoje lata? W ochronie. Na kasie. /A że wypiór przed słońcem za dnia się ukrywa,/ Kasa była dla niego raczej niemożliwa./ Dlatego Adam zaczął ochraniać budowę, /Siedząc w budce na czarno za stawki głodowe”.
Hipsterzy rymują
Przewrotność pomysłu Grzegorza Uzdańskiego polega i na tym, że niemal cały „Wypiór” jest napisany wierszem, głównie trzynastozgłoskowcem ze średniówką po...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)