Nie płacą za mieszkanie. I mają obrońców w rządzie
Ministerstwo Sprawiedliwości oraz minister finansów i gospodarki chcieliby wzmocnić prawa wierzycieli, dopuszczając egzekucję z minimalnego wynagrodzenia, ale Lewica broni dłużników.
Związek Miast Polskich szacuje, że w przypadku mieszkań komunalnych zadłużenie wynosi ok. 4,5 mld zł. Z jego inicjatywy zwołano sejmową podkomisję stałą gospodarki i infrastruktury komunalnej, aby przekonać posłów i rząd do potrzeby rozwiązania tego problemu.
– To nie jest tak, że nie płacą biedni emeryci. Problemem jest rosnąca liczba dłużników w wieku 40-50 lat, którzy w przeciwieństwie do starszego pokolenia nie wstydzą się tego, że mają dług. Nie chcą go odpracować. Nie chcą zamienić mieszkania na mniejsze, żeby zmniejszyć obciążenie opłatami. To często są osoby, przynajmniej oficjalnie zarabiające minimalne wynagrodzenie i wykorzystujące prawo, które zabrania prowadzenia z niego egzekucji. Skala problemu rośnie, bo osób, które oficjalnie mają minimalne wynagrodzenie jest już ok. 3,5 mln – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik ds. legislacji ZMP.
Emeryci płacą wzorowo
Nie tylko samorządy mają problem z niepłacącymi za mieszkanie. Dr Jerzy Jankowski, prezes Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP mówi o ok. 2 mld zł zaległości w opłatach za mieszkania w zasobach spółdzielni mieszkaniowych.
– Skończmy wreszcie z mitem, że nie płacą biedni emeryci i renciści. Oni i sfera budżetowa to najsolidniejsi płatnicy. Ci, co nie płacą to tzw. biznesmeni. Dla nich zaleganie z opłatami jest najtańszym kredytem, a fatalne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)