Pobicie, którego nie było?
Do czynnej napaści na żołnierza jednak nie doszło – twierdzi prokuratura, uzasadniając umorzenie głośnej sprawy incydentu na polsko-białoruskiej granicy.
Do zdarzenia doszło 10 lipca 2025 r. w strefie placówki Straży Granicznej w Michałowie. Migrant, który wdarł się nielegalnie do Polski, miał zostać pobity przez żołnierza. Ten ostatni bronił się, że wcześniej został zaatakowany. Śledztwo tego jednak nie wykazało – ustaliła „Rzeczpospolita”. Żołnierz miał drobne urazy w okolicy oka, jednak nie wiadomo, jak powstały. Migrant zachowywał się biernie, nie był agresywny – to główne tezy uzasadnienia umorzenia śledztwa wszczętego z zawiadomienia żołnierza, który w ubiegłym roku służył przy zabezpieczeniu polsko-białoruskiej granicy.
Nie ma dowodów, że imigrant był agresywny
Decyzja o umorzeniu śledztwa zapadła w dziale ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ 29 grudnia 2025 r. Postępowanie dotyczyło czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego i spowodowanie obrażeń ciała.
– Podstawą umorzenia śledztwa był brak znamion czynu zabronionego – mówi nam prok....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
