Władza się umacnia kosztem Kurdów
Prowadzona przez rząd konsolidacja terytorialna kraju najbardziej uderzy w Kurdów, do niedawna sojuszników USA.
Ostatnie tygodnie starć zbrojnych w Syrii pokazują, jak niestabilna jest sytuacja w kraju po kilkunastu latach wojny domowej. Armii rządowej udało się wyprzeć oddziały Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) z wielu kontrolowanych przez nie obszarów, które opanowały w czasach Baszara Asada. To cios przede wszystkim dla syryjskich Kurdów, którzy stanowią największą siłę w SDF.
To oni walczyli o utrzymanie pewnej niezależności, którą uzyskali de facto w latach wojny domowej. Takie aspiracje są jednak nie do pogodzenia z planami nowych władz w Damaszku, dążących do centralizacji kraju i konsolidacji armii.
Rozmowy na temat formalnego włączenia SDF do armii rządowej toczyły się od dawna. Żadne zawarte już porozumienia, także przy udziale USA, nie doprowadziły do rozwiązania sprawy. Ma to się teraz zmienić.
Bez sojuszników
Po niedawnych porażkach oddziałów SDF w Aleppo, największym mieście na północy, oraz w innych rejonach doszło do ogłoszenia w niedzielę w Damaszku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
