Nowe wymogi wobec platform internetowych nie wyręczą rodziców
Eksperci są sceptyczni w kwestii pomysłu podnoszenia granicy wieku, od jakiej nastolatkowie mogliby korzystać z social mediów. W ich ocenie choć sama idea jest słuszna, jej wcielenie w życie w praktyce niewiele zmieni.
– Warunkiem powodzenia takich rozwiązań jest objęcie nimi całego ekosystemu cyfrowego, a nie wyłącznie największych platform. W przeciwnym razie młodzi użytkownicy mogą przenosić się do mniejszych, słabiej kontrolowanych przestrzeni internetu – uważa Magdalena Bigaj, prezeska Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa. Zaznacza jednak, że nawet jeśli prawo nie wyeliminuje wszystkich naruszeń, wyznacza ono standardy i jasno komunikuje, jakie praktyki uznajemy za bezpieczne.
Dyskusja na temat granicy wieku, od jakiej nastolatkowie powinni zakładać konta na social mediach, ponownie rozgorzała za sprawą pomysłu klubu Koalicji Obywatelskiej, którego twarzami stali się ministra edukacji Barbara Nowacka i poseł Roman Giertych. Do końca lutego mają oni przygotować projekt ustawy ograniczający możliwość korzystania z nich dzieciom i nastolatkom, które nie skończyły jeszcze 15. roku życia.
Forsujący pomysł politycy wzorują się na rozwiązaniach, które niedawno wprowadzono w Australii, tyle że w wersji light, bo tam dotknęły one osób nieco starszych, tych, które nie skończyły 16 lat. Tym samym Australia stała się pierwszym na świecie krajem wprowadzającym takie obostrzenia i zapowiedziała, że firmy technologiczne, które się do nich nie dostosują, narażą się na wielomilionowe kary.
Zakaz telefonów
Kilka miesięcy temu opinię publiczną dzielił już pomysł...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)