Afera w szpitalu a państwo prawa
Ograniczenie nepotyzmu i kolesiostwa to nie kwestia przepisów. To kwestia stawiania granic przez społeczeństwo.
Afera w warszawskim Szpitalu Południowym nie jest zjawiskiem ani jednostkowym, ani odosobnionym. Jej przyczyn należy szukać w lekceważącym podejściu do procedur, które istnieją w wielu instytucjach tylko po to, aby pracownicy niższego szczebla je stosowali, kierownictwo było ponad nimi, a czynnik polityczny miał powód do zmian kierownictwa, gdy to przestanie realizować stawiane cele.
Budowanie układów i sieci powiązań nie jest prostą sprawą. Wymaga jednocześnie dwóch czynników. Po pierwsze, możliwości: trzeba być sprawczym i mieć coś do zaoferowania – czy to miejsce poza kolejką, czy specjalny tryb wydania zgody lub zezwolenia, czy przychylność oka w rozpoznawaniu wniosków o granty. Po drugie trzeba mieć odpowiednich interesariuszy, którzy docenią przysługę i będą winni przysługi. Mechanizm zaczyna działać na zasadzie sprzężenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)