Ugoda czasem lepsza od wyroku
Urzędnicy mają przestać traktować sądowe procesy jako najbezpieczniejsze metody rozwiązywania sporów z przedsiębiorcami. NIK chce zmiany podejścia, dlatego skontroluje, czy unikanie mediacji nie oznacza niegospodarności.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes NIK Mariusz Haładyj zapowiedział kontrolę zarządzania sporami w instytucjach publicznych. Izba chce sprawdzić, czy administracja nie decyduje się na proces zamiast ugody, choć polubowne zakończenie sporu mogłoby być korzystniejsze dla finansów publicznych. Problem dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których urzędnicy rezygnują z ugody nie dlatego, że uznają ją za niekorzystną dla państwa, lecz dlatego, że obawiają się późniejszej odpowiedzialności za jej podpisanie. W praktyce skierowanie sprawy do sądu bywa dla nich rozwiązaniem bezpieczniejszym niż zawarcie porozumienia z przedsiębiorcą, a taki mechanizm – w ocenie prezesa NIK – jest kosztowny dla finansów publicznych ze względu na obsługę prawną, opłaty sądowe, wynagrodzenia biegłych, odsetki oraz ewentualne koszty przegranych postępowań.
Istotna jest też skala problemu, bo same spory obsługiwane m.in. przez Prokuratorię Generalną RP liczone są w dziesiątkach miliardów zł. Tymczasem przed Polską jest kolejna fala inwestycji publicznych, także finansowanych ze środków europejskich i KPO.
Decyzję musi poprzedzać dogłębna analiza zysków i strat
Podstawą prawną zawierania ugód przez podmioty publiczne jest m.in. art. 54a ustawy o finansach publicznych. Przepis ten pozwala jednostce sektora finansów publicznych zawrzeć ugodę w sprawie spornej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)