Rosyjski trop w polskim instytucie
Prokurentem oddziału Instytutu Pileckiego został prezes kancelarii prawnej, którego Pandora Papers powiązała z Rosjanami. Sprawą zajęło się ABW. – Placówki kulturalne są naturalnym celem operacji wpływu – uważają eksperci.
Pilecki-Institut (Schweiz) to zarejestrowana w Szwajcarii spółka, która zajmuje się m.in. promowaniem polskiej kultury i historii, zarządza także kupionym przez Ministerstwo Kultury hotelem Schwanen w Rapperswilu. Na początku czerwca Monikę Jurgo zastąpił w zarządzie spółki Hubert G. Zamaro.
Zgodnie ze szwajcarskim prawem w każdej spółce działającej w tym państwie musi być osoba, która ma miejsce zamieszkania na terenie tego kraju. Taka osoba musi mieć prawo „do podpisu”, czyli zawierania umów i podpisywania faktur. Nie musi być ona członkiem zarządu firmy. Zazwyczaj zagraniczne firmy, które nie chcą delegować do zamieszkania w Szwajcarii swoich pracowników, powołują do władz spółki lokalnego przedstawiciela. Takimi usługami zajmują się kancelarie prawne, które często prowadzą także obsługę księgową.
Nowe władze Pilecki-Institut (Schweiz) przeprowadziły analizę ofert takich firm, do czterech z nich zostały wysłane zapytania, odpowiedziały na nie trzy. Ostatecznie została wybrana spółka Juris Finanz AG. Decydowała cena, wielkość kancelarii i posiadane przez nią certyfikaty związane m.in. z przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy oraz finansowania terroryzmu.
– Pracownicy szwajcarskiego oddziału sprawdzili listy podmiotów objętych sankcjami po wybuchu wojny na Ukrainie. Przejrzeli listę szwajcarską, UE i MSWiA. Kancelaria lub...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
