Mimo hybrydowych działań Rosji Polacy mogą spać spokojnie
Nie wolno nam zakładać, że kolejna wojna będzie wyglądać tak samo jak ta w Ukrainie, ale wyciągamy z niej wnioski – mówi generał dywizji Brian Nissen, zastępca dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego.
W Polsce politycy często mylą Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni ze strukturami Unii Europejskiej. Czym właściwie jest ta formacja?
Rzeczywiście, wiele osób ma takie skojarzenie. Tu, w Szczecinie, bywamy niekiedy nazywani Eurokorpusem. Tymczasem jesteśmy Wielonarodowym Korpusem Północno-Wschodnim i w całości działamy w ramach struktur NATO. Istnieje co prawda Eurocorps z siedzibą we Francji, który jest bardziej powiązany z Unią Europejską, choć również należy do NATO. Ale nasza rola jest inna. Jesteśmy lądowym taktycznym dowództwem szczebla korpusu. Typowy korpus obejmuje od 75 do 150 tysięcy żołnierzy, w zależności od rodzaju wykonywanej misji.
Jak zmieniły się zadania Korpusu po 2014 i 2022 r.?
Między 2014 a 2022 r. zaszła zasadnicza zmiana. Do 2014 r. nasze zadania miały charakter bardzo ogólny. Działaliśmy na wysokim szczeblu, blisko współpracując z państwami członkowskimi na poziomie porównywalnym ze sztabem generalnym.
Po rosyjskiej inwazji na wschodnią Ukrainę oraz aneksji Krymu zmienił się charakter naszej misji. Staliśmy się pierwszym regionalnym dowództwem w Strukturze Sił NATO z wyraźnie określonym rejonem odpowiedzialności oraz przypisanymi do niego jednostkami w Polsce, Estonii, Litwie i Łotwie.
Po 2022 r., wraz z przyjęciem nowych planów obronnych NATO, nasze zadania...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
