Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dwie trumny wiecznie żywe

30 września 2006 | Plus Minus | AM

KONFRONTACJE Dwie trumny wiecznie żywe Jerzy Giedroyc wielekroć powtarzał, że powinniśmy wreszcie wyjść z cienia dwóch trumien. Miał na myśli Piłsudskiego i Dmowskiego właśnie oraz ich opozycję, którą uważał za historycznie przebrzmiałą.

Ale Redaktor, który był politycznym wizjonerem, wzloty myśli, jak to przydarza się emigrantom, zbyt łatwo utożsamiał z rzeczywistością. Był, jak wolno sądzić, przekonany, że to rzeczywistość światowa, na skutek wszystkich zmian powojennych, zmusiła nas do wyjścia poza tę opozycję. Co znaczą autorytaryzm Piłsudskiego czy nacjonalizm Dmowskiego wobec globalnej zimnej wojny?

Można tak było sądzić przez kilka dziesięcioleci, w których zmaganie się z narzuconą polityką i towarzyszącą jej ideologią przesłaniało cały prawie horyzont poznawczy. Ale narzucenie to spowodowało odnowienie XIX-wiecznej, czyli rozbiorowej alternatywy ideowej. Paradoks kulturalny tamtych czasów polegał na tym, że postawy XIX-wieczne, zrodzone w czasach niewoli i przez niewolę determinowane, były lepiej aktualizowane niż myśl XX-wieczna i to niepodległa. Przekształcenia romantyzmu i pozytywizmu dokonano na przełomie XIX i XX wieku (mieli w nim swój udział Piłsudski i Dmowski, ale też Brzozowski i Żeromski) i zapowiadało ono niepodległość, ale tutaj, w II połowie wieku XX,byliśmy wciąż podlegli. Dlatego cofaliśmy się do Maurycego Mochnackiego i Ksawerego Druckiego-Lubeckiego,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Brak okładki

Wydanie: 3955

Spis treści
Zamów abonament