YouTube się tłumaczy
-Mamy ścisłą politykę, nie zdejmujemy filmów, które nie łamią prawa. W tym przypadku chodzi o filmy archiwalne, pokazywane także np. przez BBC - tłumaczy Małgorzata Rigoli z YouTube.
W czwartek oburzenie wyraziła Rada Etyki Mediów i zażądała od firmy zajęcia stanowiska. Jeszcze w piątek filmy były w Internecie.
Nazistowska propaganda jest w Polsce prawnie zabroniona, a niemieckie władze, które są właścicielem praw autorskich, pozwolenia na skopiowanie tych materiałów udzielają wyłącznie naukowcom.
maz, pap

![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)