Chodzi nie tylko o Erikę Steinbach
Przewodniczącej Związku Wypędzonych mają już dość politycy wszystkich liczących się niemieckich partii, z jej własną chadecką włącznie. Zbliża się koniec Eriki Steinbach w pierwszoplanowej polityce, co sama czuje doskonale, ogłaszając, że nie będzie się już starała zasiadać w zarządzie CDU.
Można powiedzieć: szkoda, że tak późno. I szkoda, że argumenty strony polskiej tak długo, bo ponad dekadę, nie docierały do znacznej części niemieckich elit. Niemcy uważali, że Polacy cierpią na steinbachofobię, której najczęściej przytaczanym przykładem była, faktycznie nietrafiona, okładka jednego z tygodników, na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)