Najsłynniejszy agent IV RP wrócił
Tomasz K. znów pojawia się w mediach. – A powinien się zapaść pod ziemię – krytykuje Konstanty Miodowicz
Zdjęcia z plaży w „Super Expressie”, wywiad dla portalu Niezależna.pl i sesja zdjęciowa dla „Newsweeka” – znów jest głośno o najbardziej znanym w kraju agencie Tomaszu, który pracował dla CBA.
– Po to w państwie są służby specjalne, by realizować specjalne zadania. Dlatego powinno być wokół nich cicho. To, co się dzieje wokół agenta Tomka, ocenić można tylko negatywnie. To kompletny brak profesjonalizmu – ocenia poseł Włodzimierz Karpiński (PO), wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych.
Jak celebryta?
Jego klubowy kolega Konstanty Miodowicz, który też zasiada w tej komisji, idzie jeszcze dalej. Uważa, że problem medialnych wypowiedzi agenta powinien być poruszony przy okazji spotkania posłów z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

