Prywatna zbrodnia Stalina?
Polskie władze w ogóle nie powinny rozmawiać z Moskwą o moralnej ocenie zbrodni katyńskiej. Dokładnie wiadomo, co się tam wydarzyło, więc rozmowy mogą dotyczyć wyłącznie kwestii prawnych – uważa historyk
Uchwała Dumy w sprawie zbrodni katyńskiej przyjęta została zaledwie kilka dni po tym, jak rosyjski wiceminister sprawiedliwości Georgij Matiuszkin wysłał do Trybunału w Strasburgu list, w którym napisał, że Rosjanie nie mają obowiązku wyjaśniać losu polskich oficerów „zaginionych w trakcie wydarzeń katyńskich”. Rosyjski rząd stoi więc na stanowisku, że nie wiadomo, kto kogo w Katyniu zabijał.
Odwrócić uwagę od Smoleńska
W rosyjskiej polityce zagranicznej nic nie dzieje się przypadkowo, a każde posunięcie rosyjskiej dyplomacji jest starannie przygotowane i obliczone na osiągnięcie konkretnych celów. Rodzi się więc pytanie, jaki jest właściwie stosunek rosyjskich władz do zbrodni katyńskiej i jak interpretować sprzeczne sygnały, które dochodzą z Moskwy.
Warto pamiętać, że uchwała Dumy nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji prawnych. W sprawie rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej i odtajnienia...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
