Sześć tez o sprawie Grzegorza Brauna
Primo. Grzegorz Braun powinien ważyć słowa. Wypowiadał się na uczelni katolickiej, gdzie kwestionowanie święceń biskupich musi wywoływać oburzenie. Tym bardziej gdy dotyczy to byłego wielkiego kanclerza KUL i postaci niedawno zmarłej. Braun powinien też pamiętać, że nie zdołał dowieść przekonująco współpracy z SB prof. Jana Miodka, więc tym bardziej powinien wypowiadać się ostrożnie na tematy lustracyjne.
Secundo. Rektor KUL ma prawo zawiesić skład koła naukowego historyków, ale powinien pamiętać, że takie incydenty są ceną za wolność słowa. Można młodych historyków rozliczać z tego, czy zareagowali na słowa Brauna, ale źle byłoby, gdyby rozliczano ich za samo zaproszenie Brauna.
Warto jednocześnie zapytać, czy nie jest to zbyt ostra reakcja spowodowana histerią medialną „Gazety Wyborczej" w tej sprawie.
Dziennikarze z Czerskiej mieli ambicję...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)