Netanjahu poucza Obamę
Izrael nigdy nie zaakceptuje propozycji, by pokój z Palestyńczykami oprzeć na granicach sprzed 1967 roku
Po deklaracji prezydenta USA, który wezwał do utworzenia państwa palestyńskiego w granicach sprzed 1967 roku, między starymi sojusznikami powiało chłodem. Od wielu lat w Izraelu nie padały tak ostre słowa pod adresem Ameryki. – Obama nie rozumie bliskowschodnich realiów – podkreślił jeden z czołowych izraelskich dyplomatów. Nie była to dobra prognoza dla piątkowego spotkania szefa izraelskiego rządu Beniamina Netanjahu i Baracka Obamy.
– Chociaż Izrael jest skłonny do poważnych ustępstw na rzecz pokoju, nie może wrócić do granic z 1967 roku. Te granice są niemożliwe do obrony – oświadczył po trwających aż 90 minut rozmowach izraelski premier. Podczas konferencji prasowej zaczął też publicznie wykładać Obamie, dlaczego jego koncepcja jest błędna. – Tamte granice nie uwzględniają pewnych zmian...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
