Mazowsze nie boi się powodzi
Podczas ubiegłorocznej powodzi warszawiacy z niepokojem obserwowali Wisłę. Choć do przerwania wałów w stolicy nie doszło, w kilku miejscach zabezpieczenia przesiąkały (np. na Wale Miedzeszyńskim).
– Konstrukcja wałów jest taka, że mają hamować przepływ wody maksymalnie przez dwa tygodnie. Jeśli napór trwa dłużej, to wały po prostu są rozmoczone i mogą przesiąkać – tłumaczył wczoraj Leszek Bagiński,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)