Kmicic zginął, zanim poznał Oleńkę...
Bunt garnizonu w Złoczowie, który w 1919 roku posłużył Ukraińcom za pretekst do mordu na Polakach – o czym wstrząsająco pisze dziś Stanisław Nicieja – wybuchł dokładnie w przeddzień innego znaczącego wydarzenia tamtego czasu i miejsca. Oto w pobliskim Torczynie, położonym na północ od Lwowa (a nie na wschód, jak Złoczów), został śmiertelnie ranny Leopold Kula o strzeleckim pseudonimie Lis. Liczył zaledwie 22 lata, a już był podpułkownikem. To jakby Kmicic zginął w Potopie, zanim poznał Billewiczównę...
Postać wykreślona przez komunę z ojczystej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
