Meszki tną, bo miasto chroni ekosystem
Miejskie służby nie pójdą na wojnę z żarłocznymi insektami. Urzędnicy zapewniają, że powodem nie są jednak oszczędności, lecz dbałość... o ekosystem.
– Nogi mam całe popuchnięte od ukąszeń – narzeka pani Maria, która w sobotę wybrała się obejrzeć fontannę nad Wisłą. Kłopot w tym, że na Podzamcze nadciągają nie tylko tłumy warszawiaków, ale i chmary meszek.
Owady skutecznie odwracają uwagę uczestników miejskich imprez od głównych atrakcji. Nie odpuszczają też w parkach i na placach zabaw. – Na fontannę znalazły się miliony, na miejskie zabawy co tydzień są setki tysięcy złotych, a na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
