Berlin chce przejąć rolę Brukseli
Merkel próbuje podporządkować politykę Unii wobec Chin niemieckim interesom. To nokaut dla Komisji Europejskiej.
Trudno o większą różnicę interesów między Berlinem a resztą Wspólnoty. Republika Federalna nie tylko jest jedynym krajem UE, który wypracowuje nadwyżkę w handlu z ChRL, ale w pojedynkę przejmuje ponad połowę całego eksportu Unii do Chin – w zeszłym roku było to 70 mld euro.
Dzięki coraz ściślejszej współpracy z Chińczykami naszym zachodnim sąsiadom udało się do tej pory uniknąć recesji, w którą wpadły pozostałe trzy wielkie gospodarki strefy euro: Francja, Włochy i Hiszpania. Wobec gasnącego popytu na niemieckie towary w krajach starego kontynentu niemieccy eksporterzy skutecznie przestawili się na sprzedaż do Państwa Środka.
Tę niemiecką bonanzę może jednak popsuć Bruksela. Komisarz ds. handlu Karel de Gucht zaproponował ochronę przed nieuczciwym importem z Chin dwóch strategicznych sektorów: sprzętu telekomunikacyjnego oraz paneli słonecznych. Nieoficjalnie mówi się o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta