Kij i marchewka Janukowycza
Już się wydawało, że Ukraina jest stracona. Tak było wczoraj koło południa, gdy pojawiły się pogłoski, że oddziały specjalne zaraz zaczną pacyfikować Majdan. A jak zaczną, to poleje się wiele ukraińskiej krwi.
Byłaby stracona, bo na rozlew krwi na rozkaz prezydenta Wiktora Janukowycza Zachód nie mógłby nie zareagować. Nie mógłby uznać, że nic się nie stało....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)