Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zemsta urzędników

10 grudnia 2013 | Ekonomia
autor zdjęcia: Darek Golik
źródło: Fotorzepa

Mieczysław Wilczek | Ograniczanie wolności firm wynika z tego, że urzędnicy chcą kontrolować ludzi. Mają wtedy okazje do brania łapówek – mówi minister przemysłu w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

Rz: Czy więcej wolności gospodarczej jest teraz czy było 25 lat temu, po wprowadzeniu przez pana ustawy określanej od pana nazwiska ustawą Wilczka?

Mieczysław Wilczek: Po wprowadzeniu tej ustawy, gdy zaczęła ona działać, wolności było więcej niż obecnie. Choć dla usprawiedliwienia tego, co dzieje się teraz, trzeba zauważyć, że mamy inne czasy – gospodarka jest bardziej skomplikowana, jesteśmy też w Unii Europejskiej. Tak czy inaczej absolutnie przydałoby się w Polsce więcej wolności gospodarczej.

Wyzwania gospodarcze, które stały przed wami w 1988 roku, były ogromne. Nie baliście się „iść na żywioł"?

Waliła się gospodarka, problemem było też nadchodzące nieuchronnie – tak musi być przy otwieraniu gospodarki – bezrobocie. Ale to właśnie dzięki wolności gospodarczej udało nam się przejść przez to w miarę suchą stopą.

To wtedy właśnie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9711

Wydanie: 9711

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij