Gra o brukselskich komisarzy. Brakuje kobiet i ważnych tek
Każdy z 28 krajów członkowskich ma w Komisji Europejskiej swojego przedstawiciela. Ale to od nowego szefa Junckera zależy rozdział tek.
Do tych najważniejszych ustawia się kolejka. Komisarza ds. gospodarczych i monetarnych chciałaby na pewno i Francja, i Holandia, i Finlandia, a wiadomo, że w kolejce ustawiają się też inni. Konkurencję chciałaby Francja, Wielka Brytania i może Polska.
Do energii aspirują Niemcy i również Polska. Rynkiem wewnętrznym chciałaby zarządzać Wielka Brytania i opcjonalnie także Polska. Najważniejsze kraje tradycyjnie uważają, że należą im się ważne teki, i w przeszłości nigdy się nie zawiodły. Jednak ostateczna decyzja Jeana-Claude'a Junckera będzie także zależała od tego, jakich konkretnie kandydatów dostanie.
Coraz bardziej widać, że będzie mu brakowało kobiet. Luksemburczyk zapowiedział już...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)