Największe sklepy mocno odczuwają spowolnienie
Po latach wysokiego wzrostu zadyszki dostały hipermarkety. Wciąż przybywa małych sieciowych sklepów i dyskontów.
Kłopoty hipermarketów to prawdziwy paradoks. Gdy w latach 90. pojawiły się pierwsze sklepy tego typu, ekonomiści oczekiwali, że zmiotą one tzw. tradycyjny handel z rynku. Choć faktycznie osiedlowych sklepów systematycznie ubywa, to nic nie zapowiada ich końca. Na pewno te dwa kanały sprzedaży produktów spożywczych mają teraz największe problemy.
Według prognoz firmy Euromonitor International w tym roku trzeba się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
