Niemiecki generał to zbrodniarz
Są prawne podstawy, by Reinera Stahela, niemieckiego wojskowego komendanta miasta w czasie powstania warszawskiego, określać jako zbrodniarza wojennego – wynika z ustaleń IPN.
Skandal wybuchł pod koniec października. Do Muzeum Powstania Warszawskiego wpłynął wtedy list od krewnego Reinera Stahela. Żądał on usunięcia z poświęconej powstaniu berlińskiej ekspozycji muzeum podpisu pod zdjęciem mówiącego, że generał był zbrodniarzem wojennym.
Krewny generała argumentował, że takie określenie nie jest uprawnione, gdyż Reiner Stahel nie został uznany prawomocnym wyrokiem sądu za winnego dopuszczenia się zbrodni wojennych. Jeszcze w czasie drugiej wojny światowej trafił bowiem do radzieckich łagrów, w których zginął w latach...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
