Powszechna mobilizacja antyterrorystyczna
Mam pewien problem z długo zapowiadanym projektem tzw. ustawy antyterrorystycznej, który przypomina ni to widmo, ni to zjawę. Pojawia się i znika, żeby znowu powrócić w jeszcze bardziej zaskakującej formie.
Tak było w ubiegłym tygodniu, kiedy projekt pojawił się oficjalnie na urzędowych stronach, by zaraz wrócić w otchłań tzw. uzgodnień międzyresortowych.
Sama kwestia nadania większych uprawnień służbom specjalnym w erze szalejącego terroryzmu wydaje mi się mieć racjonalne uzasadnienie. I jeżeli nad nowymi uprawnieniami zostanie zapewniona nie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
